#1 CO NOWEGO? Maj.

 

Zawsze wydaje się, że coś jest niemożliwe,
dopóki nie zostanie to zrobione.*

 

Rusza nowa seria postów! Mam nadzieje, że się Wam spodoba. Ja już na samą myśl jestem podekscytowana. Będzie mi mega miło gdy za jakiś czas wrócę do tego co tutaj napisałam i zobaczę co udało mi się zrobić nowego akurat w maju. Ciekawa jestem czy takie posty przypadną Wam do gustu.
Zauważyłam, że bardzo dużo się u mnie ostatnio dzieje. Cieszy mnie to ogromnie! Nie chciałabym o niczym zapomnieć dlatego takie wpisy będą dla mnie formą pamiętnika. Tak dużo się nie raz w naszym życiu dzieje, że tak naprawdę nie mamy czasu, żeby zastanowić się co udało nam się osiągnąć.
Zainspirowana facebookowymi wpisami Asi (Style Digger), które dotyczą “fajnych rzeczy zrobionych przez ostatni tydzień” postanowiłam pisać na swoim blogu o rzeczach, które zrobiłam po raz pierwszy w minionym miesiącu. Jesteście ciekawi co udało mi się zrobić?
  • Skończyłam weekendowy kurs szycia dla początkujących.
    Pisałam o tym tutaj.
  • Na kursie o którym pisałam wyżej uszyłam spódnicę, możecie o tym przeczytać tutaj.
  • Zjadłam zapiekankę na Kazimierzu w Krakowie. Jest tam taki wybór, że naprawdę ciężko było mi się zdecydować. Zawsze chciałam spróbować i w końcu mi się to udało.
  • Znalazłam fajny pokój do wynajęcia w Krakowie i mam nadzieje, że będzie mi się tam fajnie mieszkało.
  • Rozmawiałam z Asią Glogazą przez telefon. Miałam taką możliwość ponieważ wykupiłam jej internetowy kurs jako jedna z pierwszych 10 osób. Naprawdę byłam bardzo szczęśliwa. Czeka mnie jeszcze jedna taka rozmowa. Jest to rozmowa typowo na temat kursu, Asia jest naprawdę bardzo pomocną i rzetelną osobą. Strasznie dobrze mi się z nią rozmawiało!
A Wy co zrobiliście po raz pierwszy w maju? 

* cytat: Nelson Mandela

❤ Podoba Ci się wpis? Udostępnij go u siebie. ❤


KOMENTARZE

  1. Super, że jest u Ciebie coś nowego! Wszystko śledzę na bieżąco, jednak co ja zrobiłam w maju, niech się zastanowię, skończyłam miesięczne praktyki w biurze nieruchomości, chodziłam do pracy, na studia, robiłam wszystkie projekty potrzebne w tamtym czasie, więc chyba sporo, ale i mało. Jednak zakładając, że maj będzie dla mnie ciężki patrząc wstecz mogę nazwać się SUPERWOMAN! 😉

  2. Zapiekanki na Kazimierzu są przepyszne! Zawsze, gdy odwiedzam to miasto muszę kupić choć jedną malutką na skosztowanie. 😀 Masz świetny pomysł na prowadzenie bloga. Na pewno po kilku miesiącach będziesz z uśmiechem na twarzy wracać do dawnych postów. 🙂

    Natomiast ja w maju odwiedziłam po raz pierwszy Niemcy. Jeśli chcesz dowiedzieć się coś więcej to zapraszam na najnowszy post na moim blogu.
    Pozdrawiam i miłego dnia/popołudnia/wieczoru – Amator-ka
    http://www.amator-ka.blogspot.com

Zostaw swój komentarz.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

M A Ł G O R Z A T T