Inteligentni ludzie się nie nudzą… ile w tym prawdy? Moje podejście do nudy.

Długo zabierałam się do napisania tego wpisu, chciałam przekazać w nim tak wiele, a tak naprawdę sama nie wiem, czy będę umiała ubrać to w słowa. Czy inteligentni ludzie się nie nudzą? Jak to jest ze mną i co ja tak naprawdę myślę o „nudzie”?

Przyjęło się, że każdy się nudzi. Często słyszymy „nudzi mi się” lub „nie mam co robić, ale nudy”. Jeśli mam być szczera, a z natury taka jestem, to kompletnie tego nie rozumiem. Nie umiem się nudzić i to jest chyba jedna z moich „wad”, ale o tym później i po kolei.

jak się nie nudzić

Czy Inteligentni ludzie się nie nudzą?

Wróćmy do pytania z tytułu,  Czy w ogóle można definiować inteligencje osób po tym, czy odczuwają nudę albo nie? To wszystko zależy od tego, jak definiujemy słowo „nuda” oraz czym ona tak naprawdę dla nas jest.

Nuda – negatywny stan emocjonalny, polegający na uczuciu wewnętrznej pustki, zwykle spowodowany jednostajnością, brakiem zmiany otoczenia, brakiem bodźców, a czasami chorobą. Nuda to stan obojętności i braku zainteresowania.wikipedia.org

Taką definicje podaje nam Wikipedia, ale my znamy to pojęcie po prostu pod hasłem „nie wiem co ze sobą zrobić, nie mam nic ciekawego do zrobienia”. Niestety, ale spora część osób, które mówią o tym, że się nudzą, ma na myśli po prostu fakt, że nie wiedzą, co mają zrobić ze swoim życiem, a swój wolny czas uważają po prostu za nieciekawy. Jeśli byłoby inaczej, to nie byłoby moim zdaniem mowy o nudzie.

Jak radzić sobie z nudą?

Pisałam kiedyś wpis na ten temat. Moje sposoby na nudę. Warto po prostu zastanowić się dlaczego tak naprawdę odczuwamy to uczucie oraz co możemy zmienić w naszym życiu. Może warto poszukać jakiejś pasji, która zapełni nam pustkę i wolny czas.

Nie marnujmy tego cennego czasu na to, żeby się nudzić, skoro możemy robić tyle wspaniałych rzeczy.

Możemy uczyć się i poznawać interesujące nas rzeczy albo po prostu spędzić czas z osobami, które sprawiają, że nasz świat jest lepszy.

W dobie Internetu, telewizji, książek, telefonów dla mnie pojęcie nudy jest nie do zaakceptowania i naprawdę nie rozumiem osób, które mogą to „uczucie” odczuwać. Warto zastanowić się nad tym, co można zmienić i jak podejść do pewnych spraw, żeby wykorzystać swoje życie w stu procentach. Przecież nie chcemy obudzić się mając osiemdziesiąt lat na karku i przypominać sobie… jak bardzo się nudziliśmy. Nie chciałabym w takim wieku pomyśleć sobie, że tyle czasu zmarnowałam tylko dlatego, że nie się nie chciało wymyślić czegoś produktywnego i ciekawego do robienia, a zamiast tego wolałam narzekać i marudzić, „że mi się nudzi” i nie wiem co ze sobą zrobić. Nie chce tak. Chce wiedzieć, że wykorzystałam swój czas jak najlepiej mogłam.

Czy nie można się „nudzić?”

Tak jak już wspominałam, wszystko zależy od tego jak definiujemy to słowo. Dla jednych nuda może być po prostu oznaką, że człowiek nie ma nic ciekawego do zrobienia, a dla innych może być to po prostu sposób na relaks.

Niektórzy uważają nudę za relaks. Jeśli nie mają nic do roboty i mogą poświęcić się np. oglądaniu swojego ulubionego serialu, to uważają, to za swojego rodzaju „wypełnianie nudy”. To moim zdaniem nie do końca tak wygląda. Osoby, które potrafią wykorzystać swój wolny czas nie nudzą się, a po prostu dobrze organizują swój czas. W życiu tak samo, jak praca nad sobą i swoim życiem tak samo potrzebny jest również odpoczynek. Nie możemy przecież cały czas pracować. Nie nazywajmy tylko tego „nudą”.

Odpoczynek to nie nuda, jeśli robimy to świadomie i potrafimy wykorzystać ten czas na regenerację.

Czy nuda może być przydatna?

Ostatnio znalazłam w Internecie bardzo ciekawą informację dotyczącą nudy. Zaczęłam patrzeć na nią „trochę łagodniejszym okiem”. Tak jak już wspominałam wcześniej, „nuda” nie zawsze musi być zła i negatywna, wszystko zależy od tego, czym tak naprawdę dla nas jest. Moje spojrzenie na nudę zmieniło się w momencie, gdy podczas przeglądania Internetu natrafiłam na informację o tym, że nuda dobrze wpływa na kreatywność oraz skupienie się na wykonywanych rzeczach. Sama tego doświadczyłam. Kiedyś mając więcej wolnego czasu, potrafiłam bardziej skupić się na rzeczach, które mnie interesują i które chce robić. Teraz w natłoku obowiązków w pracy czy życiu prywatnym nie mam nawet czasu na zastanowienie się, czy wszystko układa się tak, jakbym naprawdę tego chciała.

Jeśli cały czas atakujemy swój mózg bodźcami z zewnątrz i za wszelką cenę staramy się zagospodarować każdą minutę naszego życia, mózg nie ma czasu na przemyślenie pewnych spraw, nie wspominając już nawet o tym, żeby po prostu odpocząć (w ciągu dnia, nie liczę tutaj snu).

Warto znaleźć odpowiedni balans pomiędzy zanudzeniem się „na śmierć”, a ciągłym „robieniem czegoś”. Czasami warto dać na tzw. luz i po prostu zastanowić się nad swoim życiem. Może przez to, że na siłę próbujemy, czasami pod wpływem presji społeczeństwa, zagospodarować cały nasz czas, nie mamy czasu na to, żeby zastanowić się, czy nasze życie idzie na pewno w odpowiednim kierunku, w takim, w który chcielibyśmy, żeby szło.

Czy ja się nudzę?

Według mojej definicji nudy to ja nie nudzę się i nie zamierzam tego robić. Zawsze znajdę sobie zajęcie i zawsze mam milion pomysłów na to, jak spędzić swój wolny czas. Postanawiam sobie jednak, że może czasami po prostu zwolnię i postaram się „nic nie robić”. Zrobię to jednak świadomie i będzie to czas na relaks i chwila na przemyślenie sobie pewnych spraw. Bez pośpiechu i zbędnego poczucia, że marnuje swój czas.

Jakie jest Wasze podejście do nudy?
Czy według Was „inteligentni ludzie się nie nudzą”?

❤ Podoba Ci się wpis? Udostępnij go u siebie. ❤


KOMENTARZE

Zostaw swój komentarz.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

M A Ł G O R Z A T T