Mój codzienny makijaż.

A smile is the prettiest thing you can wear.

Uwielbiam czytać takie wpisy i stwierdziłam, że sama taki napiszę. Będzie to za jakiś czas fajne przypomnienie dla mnie czego używałam. Mam nadzieje, że Was również zainteresuje ten temat.
Czym dla mnie jest makijaż? Dla mnie jest to sposób wyrażania siebie, tak jak moda. Uwielbiam się dobrze ubrać, odpowiednio do mojego stylu. Tak samo mam jeśli chodzi o make-up. Maluje się po to, żeby wyrazić siebie, podkreślić swój charakter i humor, który mam danego dnia.
Sami pewnie macie tak, że w jeden dzień macie ochotę zaszaleć, a w inny wręcz przeciwnie. W ten pierwszy wspomniany przeze mnie dzień uwielbiam wymyślać przeróżne stylizacje z moich ubrań i super się wymalować. Maluje nawet kreskę i szaleje z cieniami! W inny dzień, taki bardziej leniwy, lubię siedzieć w piżamie, dresie czy w innym wygodnym dla mnie ubraniu. Nie przeszkadza mi wtedy, że jestem bez makijażu.
Dla mnie makijaż jest dodatkiem i sposobem na wyrażanie siebie. Nie muszę go mieć gdy mam zły dzień czy po prostu humoru, żeby się malować. Nie jestem typem osoby, która bez makijażu za żadne skarby nie pokaże się innym ludziom. Akceptuje siebie. I chociaż wiem, że lepiej czuje się w makijażu to będąc np. chora, nie mam zamiaru malować się tylko dlatego, że może ktoś sobie coś pomyśli. A niech sobie myśli, to nie moja sprawa.
Bardzo lubię podkreślać swoje brwi. Moje naturalne są dosyć liche i praktycznie na łukach ich nie widać. Przyzwyczaiłam się do tego i przecież nie mam co narzekać bo gdy tylko mam ochotę mogę je sobie ‘dorobić’. Spotkałam się kiedyś z taką sytuacją, że osoba, która mnie znała i widziała moje brwi które ‘sobie maluje’ bardzo je chwaliła. Cieszył mnie ten fakt i było mi bardzo miło. Miło nie było mi wtedy gdy pewnego dnia stwierdziłam, że chcę trochę mniej je podkreślać i do tego stosowałam kredki zamiast konturówki do brwi (o której będzie później). Osoba ta od razu zauważyła różnice i widać było, że jej się nie podobało. Powiedziała nawet, że ładniej mi w tamtych brwiach. Może to i prawda, że mi ładniej ale nie o to w tym chodzi. Chce Was uświadomić, że skoro to nie są moje prawdziwe brwi to jak każdy człowiek mam prawo pokazać się światu ‘normalnie’ i jest to dla mnie dziwne, że niektórzy tego nie rozumieją.
Makijaż powinien być formą relaksu, zabawy. Dla mnie taki jest. Niektórzy niestety zapominają o tym. Malują się tylko po to, żeby pokazać się innym i ukryć swoje prawdziwe ‘ja’. Uważam to za coś dziwnego, bo przecież każdy jest jaki jest i powinniśmy o tym pamiętać.  Po co się malować jeśli sprawia nam to trud i jest dla nas czymś nieprzyjemnym? Ja sama uwielbiam sam proces gdy wykonuje makijaż! Jest to dla mnie naprawdę relaks. Cieszę się gdy mogę pozwolić sobie na odrobinę dłuższy czas na makijaż, wtedy mogę się wyszaleć.
Przejdźmy już może do kosmetyków, które używam podczas swojego ‘normalnego’ codziennego makijażu. Gdy chcę go zrobić na szybko i tak, żeby mi się podobało. Jeśli spotkalibyście mnie (albo widzicie na zdjęciach) to zapewne byłabym pomalowana tymi kosmetykami. 
Zacznę może od bazy pod makijaż. Nie używałam jej przez bardzo długo, praktycznie zaczęłam jej używać dopiero chyba niecały miesiąc temu (a maluje się, tak na poważnie, odkąd skończyłam technikum). Kiedyś myślałam, że jest to zbędny kosmetyk, ale jednak widzę różnicę.

● Benefit Cosmetics The POREfessional

Słyszałam bardzo wiele dobrego o tej bazie. Mam problem z lekko rozszerzonymi porami w okolicach nosa i fajnie wyrównuje strukturę twarzy. Jest to nietani produkt dlatego kupiłam najmniejszą pojemność, żeby sprawdzić jak będzie u mnie działać. Nigdy nie miałam problemu z utrzymywaniem się podkładu ale jednak widzę, że ta baza jest w stanie utrzymać go jeszcze dłużej i w trudnych warunkach (np. podczas imprezy). Nie jest to chyba jednak kosmetyk niezbędny dla mnie. Mam go i używam ale nie wiem czy kupię ponownie.

● Bourjois, 123 Perfect Foundation

Tego podkładu używam już od kilku lat (oczywiście jest to już któreś z kolei opakowanie!).Nie mam dużego doświadczenia jeżeli chodzi o podkłady bo wcześniej używałam tylko Healthy Mix. Mój kolor to ten najjaśniejszy czyli 51. Myślę jednak nad zmianą, tak jak pisałam Wam w ostatnim poście. Lubię ten ale jednak chyba za bardzo matowi moją skórę, a ona jest już sama w sobie sucha. Co mogę o nim napisać? Jest to podkład, który moim zdaniem bardzo dobrze wygląda podczas robienia zdjęć. Sprawia, że skóra jest idealnie gładka. Pod tym względem bardzo go lubię.

●Brązujący puder w kamieniu MATT BRONZING & CONTOURING POWDER 311 NUBIAN DESERT

Tego bronzera używam już od chyba roku. Bardzo go lubię. Wcześniej używałam róż z MAC-a, który miał taki odcień, że spokojnie można było używać go do brązowienia. Chodzi mi o MAC Harmony. Był to również  fajny kosmetyk, którego używałam przez kilka lat (nadal nie zdołałam go wykończyć). Denerwowało mnie tylko to, że zbyt mocno nałożony wydawał się pomarańczowy, przy mojej karnacji było to bardzo widać. Z MAC-a przerzuciłam się na KOBO (za niecałe 20zł). To co droższe nie zawsze oznacza lepsze. Nubian Desert to naprawdę ciekawy odcień, można nim bardzo ciekawie wymodelować twarz. Uwielbiam go.

● Zoeva Caramel Melange Eyeshadow. Paleta cieni do powiek.

Jest to mój nowy nabytek w którym od razu się zakochałam. Uwielbiam te kolory. Kiedy chcę mogę zaszaleć z makijażem, a kiedy indziej mogę zrobić go bardzo minimalistycznie. Odcienie bardzo przypadły mi do gustu. Cienie są naprawdę dobrej jakości. 

● Eveline, Volumix Fiberlast Mascara Lenght & Curl Up.

Odkryłam tę maskarę przez przypadek. Podczas oglądania jakiegoś filmiku na Youtube ktoś o niej wspomniał w komentarzu i tak mnie zaciekawiła, że postanowiłam ją wypróbować. Kosztuje coś około 12 zł i jest naprawdę super! Wydłuża, podkręca, daje super kolor i to co najważniejsze nie robi efektu “pandy”, czyli nie odbija się pod oczami podczas noszenia. Uwielbiam ją.

● Wodoodporna Konturówka do brwi w żelu.

Ten kosmetyk całkowicie zrewolucjonizował mój makijaż. Sprawił, że uwielbiam swoje brwi. Pisałam o nim na początku postu. Co prawda wymaga on wprawy, bo sam nic nie zdziała. Trzeba umieć dorysować brakujące włoski oraz w moim przypadku nadać kształt brwiom. Mimo to bardzo go polecam. Jak to mówią trening czyni mistrza. Ja sama jeszcze się sporo muszę nauczyć.
To tyle z kosmetyków po które sięgam intuicyjnie na co dzień. Mam jeszcze kilka innych ale nie o tym jest ten post. Mam nadzieje, że dotrwaliście do końca i że podzielicie się ze mną waszą opinią na temat makijażu.

Co sądzicie o makijażu?
Malujecie się na co dzień?

❤ Podoba Ci się wpis? Udostępnij go u siebie. ❤


KOMENTARZE

    1. Nie jestem ekspertem w robieniu zdjęć sobie w makijażu. Postaram sie w najbliższym czasie dodać post na którym będzie widać lepiej mój makijaż. 🙂

  1. bardzo podoba mi się ta paletka cieni 🙂 lubię takie tonacje 🙂 a co do samego makijażu- jeśli nie muszę nigdzie wychodzić to się nie maluję 😀 ale w makijażu czuję się pewniej i pozwala mi zatuszować to, czego akurat nie chcę pokazywać ludziom 😀

  2. Maluję się, lecz nie wychodzi mi to doskonale – nakładam tylko bazę, podkład puder tusz do rzęs i kolektor.. Po prostu nie potrafię malować się cieniami, kreski do mnie nie pasują natomiast ust nie lubię malować.. Lecz paletkę masz świetną!:)
    Shikatemeku.blogspot.com

  3. Mam takie samo podejście do makijażu jak ty . Mimo że mam niedoskonałą cerę i powinnam się skupić na zakrywaniu tych niedoskonałości to moim ulubionym kosmetykiem nie jest podkład ale pomadka

  4. ja na co dzień się nie maluję. uważam to za niepraktyczne, zwłaszcza w ciepłym klimacie, gdzie akurat mam szczęście mieszkać. mam ładną cerę, więc nie stosuję podkładu ani pudru. gdy się maluję, podkreślam brwi, robię kreskę i tuszuję rzęsy, czasem używam też czerwonej szminki. lubię nakładać i mieć makijaż, ale nie robię tego często 😀

  5. Masz tę paletę <3 Marzy mi się 😀 Bronzer z Kobo uwielbiam 😉 I tusze z Eveline też 😀 Muszę się jeszcze na pomadę do brwi skusić 😉

  6. u mnie make up to codzienność bo bez wyglądam naprawde tragicznie;)
    Fajnych kosmetyków używasz:-)
    Pozdrawiam
    body-and-hair-girl.blogspot.com

  7. Ta baza do porów, o panie, jaka ona jest droga. Sama jej nigdy nie miałam, ale przyjaciółka ją sobie kupiła i bardzo dużo zapłaciła za małe opakowanie. Ale działało 🙂

  8. Lubię się malować, jednak tylko wtedy, gdy mam na to czas, tylko średnio raz w tygodniu 😀 W pozostałe dni staje się to przykrym obowiązkiem gdy trzeba się spieszyć 🙂

    Pozdrawiam
    ifeelonlyapathy.blogspot.com

  9. Na co dzień maluje się, ale raczej delikatnie. Teraz przede mną wyzwanie: postanowiłam sama zrobić sobie studniówkowy makijaż 🙂

  10. Ja rzadko kiedy się maluje 😉 nie mam wielkich problemów z cerą, mam 16 lat i trochę wyróżniam się na tle swoich rówieśniczek, które bez makijażu z domu nie wyjdą. Z jednej strony dziwi mnie to że ktoś nie może obejść się bez makijażu ale z drugiej strony to niech każdy robi to co chcę. Ja wole ten czas rano wykorzystać inaczej np. dłużej pospać. Ja też mam swoje brwi trochę ,,liche,, 😉
    Mój blog

  11. Moje zdanie na temat makijażu pewnie znasz, traktuję to jako dodatek, jednak na co dzień już praktycznie wcale się nie maluje. Powiedz mi co sądzisz o palecie Zoeva? Jest warta swojej ceny?

    1. Naprawdę jest warta swojej ceny. Uwielbiam ją. Mam porownanie z cieniami np. INGLOT i uważam ze te z Zoevy są lepsze. Sa dobrze napigmentowane, nie rolują sie i fajnie się rozcierają.

  12. Używałam tego podkładu jednak u mnie się nie sprawdził 🙁 Szybko zaczynała mi się świecić skóra no ale mam cerę tłustą więc mu wybaczyłam, ale po jakimś czasie odcień w buteleczce ściemniał niestety 🙁 Ale zaciekawiłaś mnie Kobo i maskarą bardzo, na pewno wypróbuję!

  13. Świetne zdjęcia! Nie używałam żadnego z tych produktów, ponieważ preferuję naprawdę delikatny makijaż – rozświetlający podkład i rozświetlacz, więc nie mam zbyt wielkiego doświadczenia z makijażem… Ja też uwielbiam czytać posty tego typu, więc dobrze się skada, że zdecydowałaś się go napisać 😉

    Pozdrawiam ♥,
    MADEMOISELLE BLOG

  14. Mój makijaż raczej jest bardzo "dla początkujących", ale mam takie swoje elementy, które dodaję codziennie i z którymi swietnie się czuję. A z rzeczy które pokazałaś, bardzo ciekawi mnie ta paletka z cieniami, marzy mi się ją kiedyś przetestować 🙂

Zostaw swój komentarz.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

M A Ł G O R Z A T T