Praca w sklepie odzieżowym. Jak ją wspominam i dlaczego już tam nie pracuje?

Już ponad rok mija odkąd przestałam pracować w sklepie odzieżowym. Dlaczego się zwolniłam oraz jakie doświadczenie dała mi praca w sklepie odzieżowym? Jeśli jesteście ciekawi to zapraszam do czytania.

Jak już wspomniałam, w tamtym roku w lipcu zrezygnowałam z pracy. Była to praca w sklepie odzieżowym. Stwierdziłam, że w końcu przyszedł czas na podzielenie się z Wami moimi przemyśleniami na temat pracy w sklepie z ubraniami.
praca w sklepie odzieżowym
JAK WYGLĄDA PRACA W SKLEPIE ODZIEŻOWYM?
Na pewno dużo ludzi się nad tym zastanawia, a przynajmniej powinno. Dlaczego? O tym później, teraz skupmy się na tym jak taka praca wygląda. Nie jest to łatwa praca, a wiem że niektórym może się tak wydawać. Dużo natomiast zależy od podejścia i od tego czy chce się nam pracować.
Kocham mode więc to praca dla mnie!
Nie do końca tak jest. Zgodzę się z tym, że w sklepie odzieżowym ma się duży kontakt z modą ale nie zawsze jest to taki “styl“, który nam odpowiada. No chyba, że pracujemy w naszej ulubionej sieciówce albo… w butiku naszego ulubionego projektanta. Słyszałam też o osobach, które uwielbiały ubrania, a po pracy w takim sklepie nie mogły już patrzeć na ciuchy.  Zakupy natomiast nie sprawiały im już takiej przyjemności jak wcześniej.  Ja na szczęście tego nie doświadczyłam.(Może jednak za bardzo kocham mode?)
Układanie ubrań i spacerowanie wśród pięknych rzeczy!
No niestety tak kolorowo nie jest. Mamy kontakt z fajnymi rzeczami to fakt, ale to jest praca więc nie chodzimy sobie po sklepie jak wtedy gdy jesteśmy klientami. Musimy o niego dbać. Musimy poprawiać ubrania (a wiecie jak to czasami bywa w sklepach…), prasować, przynosić z przymierzalni i najważniejsze doradzać klientom. Ja to wszystko lubiłam robić ale czasami, przy dużej ilości klientów można się nieźle zmęczyć. Szczególnie gdy masz do ogarnięcia sklep czy rzeczy do wyprasowania, a już układa się kolejka klientów którzy chcą pomocy. Zawsze starałam się pomóc najlepiej jak potrafiłam, ale wiem że nie każdy wytrzymałby takie “tempo pracy”. Szczególnie w wyprzedaż-owe dni  albo weekendy.
Bycie miłym dla klientów.
Lubiłam swoją pracę i zawsze starałam się być miła, są jednak w życiu każdego człowieka takie dni gdy ma wszystkiego dość i jest bez siły. Ja również miałam takie dni, musiałam jednak pamiętać, że jestem w pracy i nie mogę sobie pozwolić na nerwy czy złe traktowanie klientów.

 

Wyobraźcie sobie teraz, że macie zły dzień, wszystko was denerwuje, a tutaj do sklepu w którym pracujecie przychodzi tzw “wymagający klient”, któremu wszystko nie pasuje i również “ma zły dzień”. On może mieć taki dzień, bo jest klientem, możne nawet przyszedł na zakupy po to żeby poprawić sobie humor my jako pracownicy nie możemy pozwolić sobie na nerwy. Trzeba to przetrwać.

Musze przyznać, że było mi bardzo miło gdy dostawałam od swoich klientów komplementy, to naprawdę motywuje do pracy gdy starasz się a klient to docenia. Zdążyło mi się usłyszeć, że jestem bardzo miła albo, że dziękują mi pomoc w wyborze ubrania.
Tak jak z ludźmi tak samo i z klientami. Nigdy nie wiesz na kogo trafisz.

 

 

Dlaczego zrezygnowałam z pracy w sklepie odzieżowym?
Musiałam zrezygnować z pracy ze względu na dojazd. Dojeżdżałam bardzo długo bo ponad godzinę codziennie w jedną stronę, niejednokrotnie byłam nawet 30 min przed pracą, a po pracy również tyle musiałam czekać na transport. Dodatkowo zmienił mi się rozkład jazdy i nie mogłabym być na czas.  Nie opłacało mi się to również ze względów finansowych. Musiałam zatem zrezygnować.
Czy polecam prace w sklepie?
Tak. Moim zdaniem, każdy powinien spróbować takiej pracy, a w szczególności osoby które nie doceniają pracowników takich sklepów. Nie mówię tego jako  “była pracownica sklepu” ale jako człowiek. Nawet przed pracą w sklepie odzieżowym zawsze doceniałam pracę takich osób. Nie raz widząc np. leżącą na podłodze rzecz podniosłam ją i powiesiłam tak samo jak wychodząc z przymierzalni zawsze oddaje zawieszone rzeczy albo gdy mam czas odnoszę je na miejsce. Nie rozumiem osób, które myślą że jak idą do sklepu to są jakimiś bogami i mogą się wyżywać na pracownikach. Mi byłoby najzwyczajniej w świecie wstyd oddać pracownikowi w przymierzalni ubrania wywinięte na druga stronę albo kupę ubrań niepowieszonych na wieszakach.

Czy praca w sklepie odzieżowym jest dla każdego?
Macie jakieś doświadczenie jeśli chodzi o taką pracę?
Chętnie poczytam Wasze komentarze na ten temat.

 

 

❤ Podoba Ci się wpis? Udostępnij go u siebie. ❤


KOMENTARZE

  1. Wydaje mi sie ze niestety w każdym miejscu gdzie ma sie kontakt z klientem można sie nieźle napracować. Pracowałam kiedyś w McDonaldzie i wiem cos o tym. Szkoda ze musiałaś zrezygnować z pracy którą lubiłaś. Też myślałam żeby kiedyś podjąć taką prace ale zostałam w gastronomii 😉
    Pozdrawiam

  2. Wszystko zależy od tego czy lubisz kontakt z ludźmi i czy jesteś osobą cierpliwą. Nie pracowałam w sklepie odzieżowym, ale wydaje mi się, że odnalazłabym się tam. Pracowałam w sklepie papierniczym – lubiłam kontakt z klientem 🙂

  3. Gosiu, piękne jest to zdjęcie. Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego progresu związanego z fotografią, chociaż w dużej mierze jest to również zasługa Pawła. Nigdy nie pracowałam w sklepie odzieżowym i doskonale wiem, że nie byłoby to dla mnie z tego względu, że już po prostu nie lubię robić zakupów i przytłacza mnie cała otoczka związana z konsumpcjonizmem. Podziwiam osoby pracujące, tak jak Ty, w sklepach z odzieżą, ponieważ jest to bardzo wymagajaca praca i często niewdzieczna. Super, że się z nami tym podzielilas. ☺

  4. Z Twojego wpisu naprawę dużo można się dowiedzieć o pracy w sklepie z ciuchami. Widać, jak to wygląda naprawdę i jakie są wady tej pracy. Widać też, że szanujesz i szanowałaś ludzi i jako pracownica, i jako klientka, co mi się bardzo podoba 🙂

  5. To prawda, zdarza się, że dużo osób nie docenia właśnie osób pracujących w sklepie spożywczym czy w sklepie ubraniowym, sprzątaczki etc., – ale to tez są osoby i też mają swoje uczucia. I mają pracę, a najważniejsze jest to, że nie chcą być na “łasce rodziców” lub w przypadku dorosłych – wybierają pieniądze niż przebywanie więcej niż 6 miesięcy na zasiłku, bo ciągle wybrzydzają z pracy jaką mogą dostać. Ogólnie to jest bardzo życiowy i mądry wpis. Pozdrawiam!

  6. Ta część o byciu miłym dla klienta jest bardzo ważna. Klienci bardzo często lubią wywalać swoje frustracje na Bogu ducha winnych pracowników sklepu, bo tak, bo mają taki kaprys. A pracownik sklepu musi się uśmiechać bez względu na wszystko. Przez 8 lat pracowałam w handlu i wiem, że to nie jest łatwa branża. Bardzo ją lubiłam, ale nigdy nie powiem że to banalna sprawa dla każdego.

  7. Ja też zawsze po przymierzeniu odnoszę ubrania na miejsce (jeśli ich nie kupuję). Dla mnie to nic takiego, a można odciążyć trochę ludzi pracujących w danym sklepie. 🙂

  8. też pracowałam w takim sklepie i wiem o czym mówisz 😊 Najlepiej się pracuje w takich sklepach z większą iloscią pracowników, ja nie jednokrotnie byłam sama na cały sklep a on bym dosc duzy i z jedno konca nq drugi koniec sklepu to byla udręka ☺ i byc milym dla klientow nawet jesli ma się ochotę ich pozabijac nie mozna tego po sobie pokazać 😊

  9. Nigdy nie pracowałam w sklepie odzieżowym ale wiem, że nie jest to łatwe. Ja pracowałam a raczej dorabiałam sobie w technikum na kasie w supermarkecie i też trzeba było pamiętać, że jest się w pracy i mimo, że nie raz miałam okropne dni a klienci trafiali się jacy się trafiali to musiałam być miła. Ja osobiście podziwiam pracowników sklepów podczas wyprzedaży 🙂

  10. hm… trudno mi powiedzieć tu coś Tobie. ja osobiście byłam taka, że jak coś mi się nie podobało w pracy, czy to ze względu na pracodawcę czy na inne warunki po prostu z niej rezygnowałam. obecnie jestem na swoim i pracuję w domu.

  11. Bardzo fajnie, że opisałaś jak wygląda praca w sklepie odzieżowym.
    Chciałabym się sprawdzić, jestem ciekawa czy dałabym radę 🙂
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

  12. Zgadzam się w 100%. Sama aktualnie pracuję w sklepie odzieżowym i ta praca nie jest wcale taka łatwa jak się niektórym wydaje. Inaczej jest widzieć wszystko ‘od kuchni’. Buziaki!

  13. Pracowałam w dwóch popularnych sieciówkach i dwóch mniejszych sklepach z koszulami. Prace wspominam miło, ale moim zdaniem nie jest ona lekka, szczególnie w sieciówkach 🙂

  14. Pracowałam w takim sklepie i również polecam:)
    Najbardziej denerwowały mnie paniusie, które nawet nie tyle oddawały mi kokon pozwijanych ubrać, ale w ogóle nie fatygowały się by je wynieść z przymierzalni…. : /

  15. No i super o tym piszesz, widać, że byłaś odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu:) Zawsze chciałam popracować w sklepie z ubraniami..niestety nigdy nie pracowałam;/

  16. Ja osobiście miałam styczność ze sklepem Stradivarius. Pracowałam tam za ledwie jakiś tydzień i powiedziałam sobie, że nigdy więcej. Tylko i wyłącznie wymagali a kompletnie nie wiedziałam co i jak. Nie szkolili mnie kompletnie. Na magazynie był taki bałagan, że nic nie dało się znaleźć albo połowy rzeczy nie było. W dodatku trafiłam na okres wyprzedaży. Ogólnie nic do tego sklepu nie mam, bo naprawdę czasami mają fajne produkty, ale to wszystko. Cała organizacja u mnie leżała. Potrafili mi nawet zmienić grafik nie informując mnie o tym kompletnie.

    1. O nie… współczuje Ci bardzo, że miałaś takie przykre doświadczenie. Bardzo lubię ten sklep i aż przykro, że tak tam traktują pracowników.

  17. Też uważam, że każdy powinien spróbować tego typu pracy. Sama miałam okazję i było to dla mnie naprawdę cenne doświadczenie. Jest dokładnie tak, jak mówisz – zdecydowanie wzrasta szacunek do ludzi, którzy pracują w ten sposób.

Zostaw swój komentarz.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

M A Ł G O R Z A T T