Cracow Fashion Week; mój udział w pokazie: NO WASTE SHOW.

To, co się liczy dla nas, nie musi się liczyć dla innych,
nawet jeżeli jesteśmy sobie bliscy.*

Ogromnie się cieszę, że mogę dla Was napisać ten post. Jak już doskonale wiecie uwielbiam modę. Bardzo uszczęśliwił mnie fakt, że mogłam uczestniczyć w takim ciekawym wydarzeniu, ale po kolei.

W tamtym tygodniu, na facebooku, znalazłam informacje o konkursie organizowanym przez  fanpage Szkoły Artystycznego Projektowania Ubioru SAPU (do której swoją drogą kiedyś chodziłam). Konkurs polegał na dodaniu w komentarzy swojej stylizacji. Do wygrania były właśnie wejściówki na różne pokazy Cracow Fashion Week. Mi udało się wygrać zaproszenie na pokaz eco mody NO WASTE SHOW. 
Jak zapewne doskonale wiecie trudności jakie miałam z dojazdem, godziny które nie bardzo mi pasowały, nie pokrzyżowały moich planów i byłam na pokazie! Nie mogło być przecież inaczej. Ja się nie poddaje. Od razu po pracy (czyli po 15) zaczęłam szukać drogi do Studia Zabłocie, w którym to odbywał się pokaz. Tramwaje? Autobusy? A na co to komu! Wybrałam pieszą wędrówkę i nie żałuje. Uwielbiam spacerować szczególnie po takich pięknych miejscach jak np. Kraków. Przeszłam przez rynek, Stare Miasto i znalazłam się w Galerii Kazimierz, stamtąd już nie daleko do miejsca docelowego. Sprawdziłam wszystkie możliwości powrotu do domu i okazało się, że to nie będzie takie proste. Na szczęście mam wspaniałego mężczyznę, który rozumie moją pasję i po mnie przyjechał. Jak go nie kochać?
Co mogę powiedzieć o samym pokazie? Było naprawdę super. Pomijając fakt, czekałam długo przed wejściem i nie wiedząc czemu nie wchodziłam (widziałam sporo ludzi i myślałam, że jeszcze nie wpuszczają). Gdy już zdecydowałam się wejść okazało się, że nie ma aż tak dużo miejsca jak myślałam. Na szczęście wejście było możliwe tylko z zaproszeniem dlatego miałam miejsce siedzące. Zajęłam miejsce i stwierdziłam, że nie mam aż tak złej widoczności chociaż mogło być lepiej. Muszę przyznać, że padłam prawie ze śmiechu (ten mój optymizm…) jak przede mną usiadł mężczyzna “bardzo dużej budowy”, który zasłonił mi praktycznie wszystko. Na szczęście dwie osoby siedzące obok mnie przesunęły się o jedno miejsce i mogłam zająć jedno z nich. Zobaczycie na filmikach jaki miałam widok i przyznacie, że nie było tak źle ale oczywiście mogło być lepiej. Nie mam co narzekać. Naprawdę cieszę się, że mogłam zobaczyć taki pokaz. Kiedyś sama brałam w nim udział, z tym, że wtedy nasze kreacje były wykonane z papieru, w tym roku pierwszy rok SAPU miał do dyspozycji materiały, które były z ‘odzysku’ czyli jakieś stare ubrania, zasłony itp. 

Osoby, które śledzą mnie na Snapchacie (malgorzat_t) lub Instagramie (malgorzataa_) mają “lepiej” ponieważ widziały relację z tego wydarzenia można powiedzieć “na żywo”. Dodałam krótkie filmiki na mystory oraz instastory. Kto widział je wcześniej?

* cytat: Jonathan Carroll

❤ Podoba Ci się wpis? Udostępnij go u siebie. ❤


KOMENTARZE

  1. ciekawe doświadczenie 🙂 super, że udało Ci się wziąć udział 🙂 zwłaszcza, że moda jest Twoją pasją 🙂 wspaniale, że masz u boku osobę, która rozumie Twoje zainteresowania i Cię wspiera 🙂

  2. Oooo super! Bardzo chciałabym sama wziąć udział w takim evencie, zazdroszczę, że miałaś taką świetną okazje 🙂 Wszystko wyglada tak genialnie! Świetny post 🙂

    buziaki!
    teddyandcrumb.blogspot.com

  3. Każda zakupoholiczka i maniaczka mody marzy o pojawieniu się na jakimś pokazie mody, dlatego musiałaś czuć się dobrze w tej atmosferze! Gratuluję i pozdrawiam 🙂

    Zapraszam do siebie 🙂
    xclaudia-wojcik.blogspot.com

  4. Ciekawa jestem jakie wrażenie nam nie by wywołał ten pokaz hm.. Niby nie moja bajka. Zatem czy patrzyłabym na to z rozbawieniem czy może konsternacja?
    Ale super, że się realizujesz i że robisz to co w życiu chcesz. Oby tak dalej 😀
    I unikaj wielkich facetów. Co on w ogóle tam robił 😀 D?

Zostaw swój komentarz.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *