#2 CO NOWEGO? czerwiec i lipiec.

Co dla jednych jest podłogą,
dla drugich jest sufitem.*

Skończył się kolejny miesiąc. Następny w tym roku i w naszym życiu. Czas leci to jest fakt ale najważniejsze, żebyśmy byli zadowoleni z tego co udało się nam zrobić. Nic nie poradzimy na to, że czas mija (ostatnio mam wrażenie, że coraz szybciej) ale w dużej mierze mamy wpływ na to jak on mija. Mamy wpływ na nasze życie. Może ktoś powie, że nie zawsze, bo przecież jest praca i trzeba jakoś zarabiać pieniądze. Zgodzę się z tym, ale każdy ma też chwile dla siebie i czas wolny. Od nas zależy jak go wykorzystamy i czy będzie to kilka godzin spędzonych przed telewizorem na oglądaniu ogłupiających programów czy może chwila dla siebie i rozwijanie swojej pasji lub szukaniu ciekawych dla nas informacji.

 

Co nowego działo się u mnie w czerwcu i lipcu?

    • Ukończyłam kurs szycia I stopnia. Uszyłam na zajęciach spodnie, spódnice i bluzkę. Uwielbiam moje spodnie, często w nich chodzę. Niestety teraz pogoda na to “nie pozwala” bo jest za gorąco. Jeśli chcecie dowiedzieć się jakie to spodnie śledźcie wpisy. Jeszcze nie dodałam zdjęć w nich ale na pewno zrobię to w przyszłości i poinformuje Was, że to ”te”.
    • Zwolniłam się z pracy w sklepie odzieżowym. Tak, niestety to nastąpiło. Bardzo lubiłam tamtą pracę, ale niestety czasami trzeba z czegoś zrezygnować, żeby robić coś innego. Na pewno pojawi się wpis o tym czego nauczyła mnie praca na takim stanowisku.

 

  • Zdobyłam Giewont! Pisałam o tym tutaj.
  • Widziałam Bieszczady. Nie pisałam o tym. Była to bardzo spontaniczna podróż z moim mężczyzną. Pojechaliśmy na dwa dni, żeby odpocząć. Znaleźliśmy piękny hotel i naprawdę było warto. Bieszczady są piękne. Mam nadzieje, że kiedyś się zorganizuje i pójdę w te góry.
  • Byłam w Wiedniu. Może nie jest to coś co robiłam po raz pierwszy dlatego może niepotrzebnie o tym piszę ale dla mnie każdy wyjazd w to miejsce jest inny. Zawsze uda mi się zobaczyć coś nowego. Wpis o tym tutaj.
  • Zdobyłam Kasprowy Wierch. (oczywiście na nogach, a nie kolejką!) Dosłownie wczoraj wróciłam z Zakopanego. Razem z rodzeństwem i przyjaciółmi postanowiliśmy odwiedzić Tatry. Już jakiś czas planowaliśmy się wybrać w góry. Cieszę się, że w końcu się to udało. Chcecie wpis o tym?
Mam wrażenie, że brakuje mi jednego tygodnia. Jakby ktoś mi zabrał i cały czas nie mogę się wyrobić. Cieszę, się jednak, że umiałam zorganizować tak czas, że jestem z tych miesięcy naprawdę zadowolona. Mam nadzieje, że następne będą równie owocne jak te.
A co nowego u Was?
Założyłam grupę na Facebooku. Bardzo Was na nią zapraszam.
Mam nadzieje, że będziemy się na niej motywować do działania i wspierać.

 

* cytat: Zofia Nałkowska

 

❤ Podoba Ci się wpis? Udostępnij go u siebie. ❤


KOMENTARZE

  1. Oj czasem z tą pracą nie jest tak łątwo 🙁 ja pracuję teraz po 12h przy taśmie i uwierz mi, juz trudno nie usiąć po tym i tak leżeć póki się nie zaśnie 😛 bardzo się ciesze, że niedługo wracam do polski i w końcu bede miała siłę na rozwijanie pasji <3
    Only Dreams

  2. Rozumiem Cie. Sama pracowałam za granicą. Starałam się wtedy wlasnie w miarę możliwości w wolny dzień lub gdy było mniej pracy, skupiać też na rozwijaniu siebie i swojej pasji. Życzę Ci żeby Tobie tez sie udalo. :*

  3. Super, jednak mam wrażenie, że lipiec minął mi jakoś za szybko. Fajnie, że udało Ci się aż tyle zrobić, ciekawią mnie spodnie, które uszyłaś. Osobiście w lipcu zrobiłam jedne z najlepszych chyba jak dotąd zakupów lumpeksowych!! 4 pary świetnych spodni jak na mnie szyte, jedwabne bluzki i swetry z kaszmiru, plus wiele innych ciekawych rzeczy. Byłam w pracy jako dekorator wnętrz, jednak już od razu wiedziałam, że bez większego doświadczenia tam nic nie zdziałam więc odeszłam. Odwiedziłam Warszawę z moim facetem całkowicie spontanicznie i musiałabym się głębiej zastanowić co jeszcze, jednak mam nadzieję, że w następnych miesiącach zrobisz jeszcze więcej! <3

  4. Mi lipiec minął zdecydowanie za szybko, nie mogę uwierzyć w to, że wakacje już się kończą 🙁
    Widzę, że u Ciebie naprawdę bardzo aktywnie w ostatnich miesiącach, zazdroszczę Ci tego wyjazdu do Wiednia, mam nadzieję, że i ja niedługo będę mogła go podziwiać 🙂

    BY-KAYLA-BLOGSPOT.COM-KLIK

  5. Świetne podsumowanie lipca,widać że spędziłaś go bardzo aktywnie.Mi sierpień zleciał bardzo szybko,a sierpień zleci jeszcze szybciej.Miłego dnia,dziękuję za wizytę u mnie 🙂
    chemiczna-pilotka.blogspot.com

  6. Bardzo dużo się u Ciebie dzieje. Gratuluję ukończenia kursu:)
    Lipiec bardzo szybko mi minął…
    Aaa, no i świetnie wyglądasz 🙂
    Pozdrawiam
    zmienicswiat.blogspot.com

  7. Bardzo fajne podsumowanie tych dwóch miesięcy. Naprawdę sporo się u Ciebie działo. Fajnie, że udało Ci się zdobyć Kasprowy Wierch ^^ Z miłą chęcią bym o tym przeczytała 🙂
    Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

  8. Mi też wydaje się, że ten czas coraz szybciej leci. Staram się go wykorzystywać jak najlepiej by rozwijać swoje pasje i zainteresowania.
    Pozdrawiam!

    strefa-x.blogspot.com

  9. Kurs szycia- super! Od dziecka marzę o założeniu własnej marki i karierze projektantki, ale akurat do szycia nigdy mnie nie ciągnęło. Dużo zobaczyłaś, sama z chęcią wybrałabym się do Wiednia 🙂
    malinowynotes.blogspot.com

Zostaw swój komentarz.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

M A Ł G O R Z A T T